page contents

Rady trenera – Techniki sprzedaży: Zaangażowanie – kolejny krok, na szczyt w sprzedaży

Istotnym argumentem w negocjacjach handlowych jest osobiste zaangażowanie się. Przedstawię ci cztery bardzo istotne poziomy zaangażowania, zastanów się, czy stosujesz już te metody, czy zaczniesz dopiero po przeczytaniu poniższego tekstu.

Po pierwsze zaangażowanie w dobro własnej firmy.

Należy to rozumieć jako lojalność względem pracujących tam osób, oferowanych produktów (usług). Musi być to postawa szczera i zgodna tobą samym. Przekonanie o wsparciu ze strony organizacji, jakie otrzymujesz za to, że jej interes jest najważniejszy, wpływa pozytywnie na twoją postawę, a w szczególności, w kontaktach z partnerami biznesowymi.

Po drugie zaangażowanie innych osób w firmie twojego klienta.

Polega to na budowaniu odpowiednich relacji z osobami, które są użytkownikami oferowanych przez ciebie produktów, a nie są decydentami, co do zakupu. Można to robić odwiedzając firmę i zbierając opinie. Robiąc to zdobywasz informacje o swoim produkcie i produkcie konkurencji. Po co to robić? Poparcie ze strony pracowników klienta, powoduje, że oni stają się ambasadorem twojej marki i sami wpływają na decyzje, co do dalszej współpracy. To powoduje, że znacznie poprawia się twoja pozycja w oczach kupujących.

Po trzecie zaangażowanie w budowanie relacji międzyludzkich.

Celem tego jest stworzenie przyjaznych stosunków, między reprezentantami kupującego i sprzedającego. Co w rezultacie, jest zaangażowaniem w dobro klienta. Obie strony nabierają do siebie zaufania, pojawia się sympatia, wzajemne poszanowanie. Ten proces ma za zadanie, doprowadzić do sytuacji, w której będziesz mógł powiedzieć:
Kup ode mnie te samochody, osobiście dopilnuję, żebyś był zadowolony. Wszystko biorę na siebie. Będę o ciebie dbał.
Ta deklaracja, musi mieć poparcie w rzeczywistych możliwościach, nie może być tylko „wyssana z palca”. Jeżeli będzie to tylko „czcza obietnica”, utracimy bezpowrotnie zaufanie klienta i odbudowanie twojej pozycji będzie bardzo trudne, a może nawet niemożliwe.

Po czwarte zaangażowanie we własne cele, czyli lojalność względem siebie, swoich wartości, podjętych zobowiązań.

To postępowanie ma na celu zwiększenie twojej efektywności. Dając słowo przełożonemu, sobie samemu, innym, zwiększasz szanse wykonania własnych planów. Może to dotyczyć ilości transakcji, poziomu ceny, jakości relacji itd. Poważne podejście do sprawy ułatwia wytrwanie w działaniu.

Rada dla menadżera sprzedaży.

Swoim podwładnym nie narzucaj ilości, ceny, czy jakości transakcji. Niech oni sami podejmą zobowiązanie do osiągnięcia danego wyniku. Wynik ten, ma być określony przez nich samych, ma być ich celem. Zrób to indywidualnie, z każdym z osobna. Pomóż podwładnym w podjęciu zobowiązań, do których będą mieli osobisty stosunek. Osobiste zaangażowanie jest mocniejsze i lepiej motywuje od narzuceń i przymus

Jeżeli nie wiesz jak tą wiedzę skutecznie wykorzystać, to skontaktuj się ze mną. Klinknij tutaj

 

Znalazłeś w tekście elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać tekst o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Autor: Maciej Kozubik – Dyplomowany Coach, Trener Biznesu, Ekonomista. Absolwent dwóch uczelni wyższych (Akademii Ekonomicznej w Katowicach i Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu). Pracował w korporacjach, w tym międzynarodowych. Praktyk biznesu. Nieprzerwanie podąża przed siebie, wyznacza sobie ambitne cele i szuka nowych inspiracji. To, co go wyróżnia, to silna wiara w ludzi i ich potencjał, dlatego namawia ich do inwestowania w siebie i rozwijania swoich pasji. Jest przekonany, że każdy jest stworzony, by odnosić sukcesy. Dzisiaj zajmuje się coachingiem i szkoleniami.

  • Krzysztof
    16 luty 2013 o 19:53 |
    Same sedno , sprzedaż to szczera chęć pomocy innym , i trwałe zaangażowanie się w tą pomoc, artykuł idealnie to odzwierciedla.
  • Maciej Kozubik
    21 luty 2013 o 23:47 |
    Ciesze się Krzysztofie, że tekst przypadł Ci do gustu. Dziękuję za komentarz i zapraszam do lektury kolejnych tekstów.