page contents

Wizytówka. Etykieta w biznesie.

Kontakty osobiste w biznesie to podstawa. Jednym z pierwszych elementów materialnych, jakie pojawiają się po obu stronach kontaktu, jest wizytówka.

Zgodnie z aktualną etykietą biznesu – informacje, jakie powinny znaleźć się na wizytówce, to dane ułatwiające kontakt (zawodowe i adresowe). Szata graficzna powinna być jak najprostsza. Należy unikać wizytówek dwujęzycznych, tym bardziej dwustronnych. Oczywiście każdy ma prawo do takiej wizytówki, jaka będzie mu się podobać.

Osobiście uważam, że rodzaj wizytówki, a także informacje na niej zawarte, mają spełniać określoną funkcję. Ważne jest również w jakim środowisku będzie dystrybuowana. Jeżeli pracujesz z mechanikami samochodowymi, to nie wyobrażam sobie wręczania takiej, która od razu będzie brudna i nieczytelna, więc, aby temu zapobiec – wymaga laminowana.

Warto zwrócić uwagę na sposób przekazywania wizytówek.

Wymiana wizytówek świadczy o manierach, więc należy to robić podczas pierwszego kontaktu. Powinna pojawić się po powitaniu i przedstawieniu się. Podajemy ją zawsze do ręki. Nie rzucamy nią, tym bardziej – jak psu kość – przez stół. Osobiście spotkałem się z zachowaniem bardzo nietaktownym, kiedy dyrektor pewnej firmy powiedział: „Panie Maćku, tam są wizytówki (wskazał stojak obok monitora), może sobie Pan zabrać”. Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, to odebrać swoją wizytówkę i wyjść, gdyż nie lubię robić interesów z ignorantami i chamami. Moje pierwsze wrażenie potwierdziło się po bardzo krótkim czasie.
Robiąc interesy na skalę międzynarodową, należy posługiwać się dwoma rodzajami wizytówek: w języku polskim i obcym.

Hierarchia, a wizytówka.

W Polsce kobiety stawiamy w hierarchii społecznej wyżej od mężczyzn. Więc jeżeli kobieta nie zainicjuje wymiany wizytówek, to się nie wyrywaj. Podobnie ma się sytuacja z osobami tej samej płci, wyżej w hierarchii biznesowej (na przykład prezes i przedstawiciel handlowy).

Należy unikać sytuacji narzucania się, wręczania wizytówki bez wzajemności, tym bardziej w zbytnim pośpiechu czy zamieszaniu. Pamiętajmy, że interesy robimy z żywymi ludźmi, musimy budować z nimi relacje na odpowiednim poziomie. Uważam, że lepiej mieć 10 dobrych klientów, niż 50 takich sobie.

 

Znalazłeś w tekście elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać tekst o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Autor: Maciej Kozubik – Dyplomowany Coach, Trener Biznesu, Ekonomista. Absolwent dwóch uczelni wyższych (Akademii Ekonomicznej w Katowicach i Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu). Pracował w korporacjach, w tym międzynarodowych. Praktyk biznesu. Nieprzerwanie podąża przed siebie, wyznacza sobie ambitne cele i szuka nowych inspiracji. To, co go wyróżnia, to silna wiara w ludzi i ich potencjał, dlatego namawia ich do inwestowania w siebie i rozwijania swoich pasji. Jest przekonany, że każdy jest stworzony, by odnosić sukcesy. Dzisiaj zajmuje się coachingiem i szkoleniami.