page contents

Przebudzenie, czyli jak zaczynałem działać coachingowo

W 2009 prowadziłem swoją pierwszą sesję coachingową, tak zacząłem działać coachingowo. Do chwili obecnej przeprowadziłem ich wiele. Część procesów już się zakończyła, część jest jeszcze w toku. Początkowo pracowałem z koleżankami i kolegami z grupy podczas studiów na Akademii Coacha. Pierwsze szlify uzyskałem podczas zajęć.

Pracując z określonym przez klienta problemem stosunkowo łatwo znajdowałem strategię swojego działania i wspierałem go w osiągnięciu celu. Problemy najczęściej dotyczyły sfery zawodowej, choć często powiązane były z obszarem prywatnym. Ważne jest dla mnie, aby każde kolejna sesja była wyzwaniem.

Pierwszym obszarem rozwojowym, jaki odkryłem w sobie, było doprowadzenie klienta do miejsca, w którym ten potrafiłby określić swój cel. Klienci definiowali problemy, jaki ich dotyczyły, budowali obraz własnej osoby, jednak precyzyjne określenie indywidualnego obszaru rozwojowego, nad którym należy pracować, stanowiło duże wyzwanie.

Koło życia

W momencie, gdy pierwszy raz podopieczny, z którym pracowałem, postanowił zmienić swoje życie, wykorzystałem Koło Życia (to chyba podstawowe narzędzie do określania gdzie się klient teraz znajduje – bardzo skuteczne i inspirujące). Miało ono za zadanie pokazać poziomy zadowolenia w poszczególnych aspektach. Aspekty te obejmowały: pracę, finanse, zdrowie, rodzinę, otoczenie, rozwój (osobisty i zawodowy), rozrywkę, związek.

Okazało się, że duża frustracja wynikała z nadmiaru obowiązków zawodowych, negatywnej atmosfery w pracy, braku czasy na relaks (wysiłek fizyczny). Z czasem okazało się, że jedynym sposobem na „ucieczkę” od przytłaczającej rzeczywistości było weekendowe nadużywanie alkoholu. Jako, że nie jestem terapeutą, ani psychologiem zaproponowałem konsultację ze specjalistą, po której okazało się, że dana osoba nie ma problemu alkoholowego, choć jej zachowanie można uznać za ryzykowne. W trakcie procesu pojawił się również problem polegający na braku motywacji do napisania pracy dyplomowej.

Model SCORE

Po kilku rozmowach podopieczny odnalazł w sobie energię do przygotowania pracy, podczas zaległego urlopu. W trakcie którego również później uświadomił sobie, że dalsza praca zawodowa, u dotychczasowego pracodawcy, ogranicza jego życie prywatne do minimum. Prawdopodobnie dzięki niej i nie rozładowanemu stresowi rozpadł się jego związek. Chwila relaksu podczas urlopu wzmogła przemyślenia, dzięki którym podopieczny złożył wypowiedzenie w aktualnym miejscu pracy, oraz uregulował sprawy z zaległą pracą dyplomową.

Zdecydował się na intensywne szukanie nowej pracy, która oprócz satysfakcji finansowej, miałaby umożliwić mu budowanie odpowiednich relacji z otoczeniem. Wsparcie rozwoju, w tym także fizycznego, ponieważ podopieczny cierpiał z powodu nadwagi. Podczas tego procesu czułem, że skutecznie pracuję z człowiekiem, a klient z własnym celem.

Widziałem, jak dzięki wykorzystaniu modelu SCORE, klient odnalazł w sobie wspierające go przekonania i umiejętności. Czułem jego zadowolenie. Klient początkowo użalał się nad swoim losem, współczuł innym, którzy są w takim samym miejscu. Z czasem zaczął traktować tą sytuację jako prezent, jako okazję do rozwoju, w przeciwieństwie do pierwotnego, w którym były tylko przeszkody.

Zauważyłem, że w momencie pojawienia się wizji, co do sposobu w jaki zmienić postępowanie klienta oraz przebiegu tego procesu ważne jest by poparte to zostało spisanym planem. Wówczas w oczach podopiecznego pojawiło się uczucie pewności i osobistej mocy, wspierającej działanie.

 

Znalazłeś w tekście elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać tekst o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Autor: Maciej Kozubik – Dyplomowany Coach, Trener Biznesu, Ekonomista. Absolwent dwóch uczelni wyższych (Akademii Ekonomicznej w Katowicach i Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu). Pracował w korporacjach, w tym międzynarodowych. Praktyk biznesu. Nieprzerwanie podąża przed siebie, wyznacza sobie ambitne cele i szuka nowych inspiracji. To, co go wyróżnia, to silna wiara w ludzi i ich potencjał, dlatego namawia ich do inwestowania w siebie i rozwijania swoich pasji. Jest przekonany, że każdy jest stworzony, by odnosić sukcesy. Dzisiaj zajmuje się coachingiem i szkoleniami.